O pomieszaniu gatunków – wstęp

O POMIESZANIU GATUNKÓW

fragment książki

Linda Hutcheon, klasyk myśli postmodernistycznej, w studium metafikcji „Narcissistic Narrative” podkreśla sympatie, jakie pisarze-eksperymentatorzy zawsze żywili dla fantastyki. Borges deklarował się jako miłośnik Chestertona i Poego, Nabokov nie ukrywał podziwu dla Wellsa. Sposób, w jaki czytelnik podchodzi do tekstu fantastycznego, powoli konstruując sobie obraz świata przedstawionego, który często jest zupełnie różny od świata empirycznego, pokazuje zdaniem Hutcheon, jak postępuje każdy czytelnik literatury z każdym tekstem. Każdy tekst jest w pewnym sensie fantastyczny, gdyż stwarza nowy byt, a w przypadku science fiction procesy pisania, czytania i konstruowania iluzji są szczególnie jaskrawo widoczne.

Donna Haraway to autorka niezwykle często cytowanego w krytyce science fiction eseju „A Cyborg Manifesto: Science, Technology, and Socialist-Feminism in the Late Twentieth Century”. Haraway rozpoczyna swoje dywagacje stwierdzeniem, że we współczesnym świecie „granica między science fiction a rzeczywistością społeczną jest złudzeniem optycznym” (Haraway: 149), gdyż kategorie natury i kultury zostały przemieszane i nie można już powiedzieć, że jedna jest zaprzeczeniem drugiej. Zanika także inne rozróżnienie: na to co materialne i niematerialne. Najważniejsze dla funkcjonowania nowoczesnego świata maszyny są tak miniaturowe, że nieomal niematerialne; zbudowane często z promieni światła, zdają się kwintesencją ulotności: przezroczyste, mobilne i lekkie. Zanika także „normalna” rodzina, państwo narodowe i opiekuńcze, a ludzie stają się zinformatyzowanymi cyborgami.

Poszczególne jednostki mają bardzo mało połączeń społecznych w świecie materialnym: jednoosobowe rodziny, praca we własnym domu przy własnym komputerze, zakupy za pośrednictwem sieci, rejestrowanie swych przedsiębiorstw w cyberprzestrzeni. Dzisiejszy świat nie uznaje granicy między tym co ludzkie, a co maszynowe, ludzie są całkowicie zależni od wytworów techniki. Nowa sytuacja, nowe oblicze cywilizacji i technologii docierają do ludzi za pomocą narracji science fiction – filmów, gier, książek, które dostarczają schematów potrzebnych by zrozumieć świat. Podstawowy dziś termin to cyborg, istota cielesno-mechaniczna. Cyborgizacja budzi niepokój, a starcie tego, co ludzkie (emocje, podatność na błędy, twórczy geniusz, śmiertelność) i tego, co mechaniczne (długowieczność, kontrola, zdrowie, niezawodność) plasuje się w centrum współczesnego świata. Cyborg Haraway to odwrotność platońskiego mitu o dualizmie ciało-dusza. U Platona nietrwałe ciało było iluzją, a wieczna, choć niewidzialna dusza-umysł istniała w sposób prawdziwy. Zdaniem Haraway to ludzki umysł jest nietrwałą ułudą, a materialne, wspomagane technologicznie ciało symbolizuje wieczność.

Cyborg nie jest wcale istotą kaleką, tęskniącą za niedostępnymi obszarami duchowymi; wręcz przeciwnie, jako cyborgi, czyli obywatele stechnicyzowanego społeczeństwa informatycznego chaosu, nabieramy nowej niezależności. Pozbawieni restrykcji i barier (płci, rasy, klasy społecznej, narodowości – które nie istnieją w sieci) funkcjonujemy dzięki Internetowi w swoich zawodach, spotykamy się wirtualnie i wirtualnie rywalizujemy i w tym sensie jesteśmy wszyscy równi. Cyborg Haraway to utopia, obywatel pozbawiony wszelkich obciążeń, żyjący poza klasyfikacjami, sam (sama) pracujący na własną tożsamość.

Roger Luckhurst, najważniejszy żyjący krytyk science fiction piszący poza Ameryką (wykłada w Wielkiej Brytanii), zajmuje się od wielu lat mechanizmami podziałów funkcjonujących w literaturoznawstwie. Modernizm a postmodernizm, science fiction a główny nurt (pojmowany jako literatura nie będąca fantastyką i nie zaliczana do kultury masowej, tzw. pulp fiction), ambitna science fiction a jej pulpowa odmiana, schematyczna fantastyka – to tylko niektóre tradycyjne rozróżnienia, które stara się podważać. Luckhurst walczy z pojęciem „getta”, często używanym w rozważaniach o fantastyce. Getto to pisarze, czytelnicy i krytycy science fiction, którzy tworzą zamknięte i klaustrofobiczne środowisko traktowane protekcjonalnie przez literacki establishment.