O pomieszaniu gatunków – wstęp

O POMIESZANIU GATUNKÓW

fragment książki

Shippey opisuje powolny proces kształtowania się akademickiej krytyki science fiction aż po wiek XXI, kiedy to, przynajmniej w Stanach Zjednoczonych, chodzi o ważny dział literaturoznawstwa. Ubolewa jednak nad brakiem odpowiednio rozbudowanego języka analitycznego oraz nad faktem, że najczęściej omawiani na wykładach pisarze fantaści to ci, których twórczość pasuje do paradygmatów znanych nauce o literaturze, a prawdziwie oryginalni twórcy są wyrzucani poza nawias. Tak więc C.S. Lewis, Doris Lessing, George Orwell i Aldous Huxley stali się właściwie integralną częścią głównego nurtu i mówienie o ich „marginalności” jest sztuczną praktyką wymuszoną przez political correctness.

Zupełnie inny pogląd na miejsce science fiction w społeczeństwie zafascynowanym kulturą popularną prezentuje rosyjski badacz gatunku Julij Kagarlicki. Przewaga kultury masowej nad innymi rodzajami współczesnej sztuki to dla niego przejaw ubóstwa duchowego końca XX wieku. Rozróżnia on między ambitną science fiction a fantastycznymi „hipnotyzującymi mitami dla mas” (Kagarlicki: 73), czyli fantastyką jako towarem komercyjnym. Amerykańska science fiction cierpi jego zdaniem na infantylizm i stopniowo traci charakter dywagacji intelektualnej i ambitnej rozrywki.

David Punter, autor „The Literature of Terror”, zajmuje się relacjami kultury wysokiej i popularnej na przykładzie literatury grozy, rozważa jej miejsce tak w świadomości społecznej minionych trzystu lat, jak i w ramach społeczeństwa postmodernistycznego. Literatura gotycka jako odmiana fantastyki ulega takim procesom i przekształceniom, jak i science fiction. Punter udowadnia, że horrory demaskują strachy i tabu społeczeństwa postmodernistycznego, które wymykają się literaturze głównonurtowej, a także pozostają pod wpływem zjawisk elitarnych, jak filozofia romantyzmu czy teoria Charlesa Darwina. Postmodernizm jest eklektyczny, a mody kulturowe oddziałują na różne dziedziny sztuki i życia – zainteresowanie literaturą gotycką w latach 80. minionego wieku zaowocowało modą na „gotyk” w filmie, modzie, architekturze, fryzjerstwie etc. W realiach systemu komercyjnego wszystko co jest „na czasie”, zostaje sprzedane na wszelkie możliwe sposoby. Punter pisze o ciekawym fenomenie powieści graficznej – „gotyckie” teksty (np. Neila Gaimana) są jednocześnie powieściami i komiksami, a fabuły, które przekazują, odzwierciedlają tak kulturę wysoką (mity, historia, klasyczne wątki), jak i popularną.

Zależności między postmodernizmem a grozą zostały omówione na rozmaitych przykładach: „Misery” Stephena Kinga służy Punterowi za przykład literatury autotelicznej, której głównym zadaniem są dywagacje na temat statusu fikcji i narracji. Psychoanaliza daje mu klucz do analizy utworów Thomasa Harrisa („Czerwony smok”) i Iaina Banksa („Fabryka os”). Jego wniosek jest taki, że współczesna literatura popularna stworzyła język pozwalający mówić o traumach końca XX wieku: dehumanizacji, późnym kapitalizmie z jego przesadnym marketingiem, chaosie informacyjnym, maltretowaniu dzieci, seryjnych zabójcach, zatruciu środowiska. Główny przekaz literatury grozy to wedle Puntera konstatacja, że nie można w dzisiejszych czasach odkryć całej „prawdy” o tym, co się wydarzyło każdemu z nas i jakie naprawdę są motywacje ludzkie. Taka niewiara i niepokój plasują się w samym centrum myśli postmodernistycznej.