O pomieszaniu gatunków – wstęp

O POMIESZANIU GATUNKÓW

fragment książki

Dla Jeana Baudrillarda jedynie science fiction daje współczesnemu kulturoznawcy aparat pojęciowy niezbędny by opisać to, co zachodzi. W eseju „Simulacra and Science Fiction” Baudrillard rozróżnia trzy porządki fantastycznych wizji. Pierwszy to porządek utopii, czyli świata innego niż nasz, ale opartego na krytyce istniejącej rzeczywistości. Taka poprawiona, idealna rzeczywistość umieszczona jest „gdzie indziej” w czasie lub przestrzeni i stanowi realizację marzeń czy postulatów wywodzących się z naszego społeczeństwa. Drugi rodzaj wyobrażeń to klasyczna science fiction z jej złotego wieku przypadającego na środek XX stulecia. W jej przypadku fantastyczna wizja stworzona jest za pomocą ekstrapolacji i wyobrażeń ekspansji istniejącego dziś porządku. Fantaści wyobrażają sobie, jak dalej potoczy się rozwój nauki i technologii, wedle zasady, że w przyszłości będzie tak jak teraz, tylko „bardziej”. Intensyfikacji ulegną albo pozytywne, albo negatywne cechy dzisiejszego świata, zawsze jednak podstawą rozważań jest chwila obecna lub historia. Na przykład model podboju i zaludniania innych planet wyprowadzony jest z historii kolonizacji Dzikiego Zachodu Stanów Zjednoczonych w XVIII i XIX wieku, a problemy i relacje społeczne są podobne.

Baudrillard określa te dwa pierwsze porządki fantastyczne mianem eskapistycznych – prezentują baśniowe światy, które wbrew pozorom nie mają wiele wspólnego ani z rzeczywistością, ani z przyszłością. Jedynie trzeci rodzaj, science fiction czasów symulakr, jest wedle Baudrillarda zdolny opisać współczesność. W dzisiejszym świecie zanikło rozróżnienie między rzeczami a ich odwzorowaniami, nie ma już prawdy i fikcji, ale jedna przestrzeń, w której przenikają się rozmaite teksty, kopie i przedstawienia pseudo-faktów. Pewien rodzaj science fiction jest w stanie dzięki swojej poetyce ukazać taki świat modeli i iluzji, których nie można zweryfikować, by odkryć ukrytą prawdę o świecie – gdyż jedyną prawdą jest odwzorowanie i inscenizowanie faktów. Baudrillard pisze o powieści Philipa K. Dicka „Symulakra”, w której Amerykanie odwzorowują wojnę secesyjną, szukając w niej potwierdzenia swojej tożsamości narodowej.

Fikcja generowana na wielką skalę (na przykład przez współczesne media) niszczy materialną „prawdę”, którą niby przedstawia. Baudrillard sięga do przykładu opowiadania Borgesa, w którym wykonana w skali 1:1 mapa pokryła i w rezultacie zniszczyła przedstawianą krainę. Żyjemy w czasach implozji znaczeń; wedle Baudrillarda po czasach ekspansji i towarzyszących jej romantycznych wizji heroicznego podboju kosmosu (w rodzaju „Kronik marsjańskich” Raya Bradbury’ego) nadszedł czas cywilizacyjnego zapadania się w siebie, zamykania oczu i tworzenia nibyprzestrzeni zaludnionej przez iluzje – jak w niekończących się cyklach halucynacji, które przeżywają bohaterowie Philipa K. Dicka lub w cyberprzestrzeni z powieści cyberpunkowych.

Science fiction stanowi odpowiedni język do mówienia o wizjach cywilizacyjnych – naiwną wiarę w postęp i lepszą przyszłość ludzkości najlepiej symbolizuje robot, jakiego można znaleźć w powieściach Isaaca Asimova, czy poczciwy R2D2 z „Gwiezdnych wojen”. Ikoniczne wyobrażenie wrogiej i pogardliwej dla ludzi wyższej techniki uosabia HAL 9000, komputer z „2001: Odysei kosmicznej”, lub twory sieci opisywane przez autorów cyberpunku.